Polska Deutsch English France Italy Russia Spain



Sophie Hellinger

Od pokoleń moi przodkowie zajmowali się zawodowo uprawianiem ziemi.

I stało się tak, jak się miało stać. Dochowując wierności rodzinnej tradycji, ja także zajęłam się zawodem związanym z ziemią, dostosowałam go jednak do wymagań czasów i poświęciłam się pracy na polu nieruchomości.

Mimo, że dzięki mojemu wielkiemu zaangażowaniu osiągałam w tej dziedzinie liczne sukcesy, działalność ta nie dawała mi pełnej satysfakcji. Poszukując nowych dróg, które pomogłyby mi odnaleĄć sens istnienia, odwiedzałam najciekawsze osoby z całego świata.

Przez 10 lat moje życie było wzbogacane przez wglądy i poznanie, które przychodziły do mnie od szamanów, uzdrawiaczy, mędrców, mistrzów, guru, filozofów i psychoterapeutów.

Dopiero jednak przy Bercie Hellingerze wszystko, czego się wcześniej nauczyłam, i wszystkie moje dotychczasowe olśnienia, zostały zebrane w jeden punkt, a poszukiwania osiągnęły swój kres. Praca, której się teraz poświęcam, przepełnia mnie wielką miłością od ponad 12 lat. Stąd całą moją wiedzę i wszystkie moje umiejętności oddaję do dyspozycji osobom zainteresowanym pracą ustawieniową na różnego rodzaju kursach i szkoleniach.

Sztuka postrzegania, której tak intensywnie uczyłam się przez ostatnie 10 lat wzbogaciła mnie i stała się dla mnie wielkim darem.

Czuję, że dotarłam na właściwe miejsce i wiem, że ustawienia rodzin są kluczem do osiągnięcia pełni życia.

Bert otworzył przede mną drzwi i cieszę się, kiedy mogę ofiarować wsparcie tak wielu ludziom i kiedy wolno mi, stojąc u ich boku, towarzyszyć im w ich wędrówce. Wielu z nich jest potem w stanie kontynuować swoją drogę życiową samodzielnie i kroczyć po niej, pozwalając by jej podstawą były porządki miłości.




Przebieg bólu w życiu Bert & Sophie Hellinger

Nikomu z nas nie jest obce uczucie zranienia i bólu. Cierpienia doświadczamy na poziomie ciała oraz na poziomie emocjonalnym. Poniżej skupię się na omówieniu istoty bólu na poziomie emocjonalnym. Czym jest TO, co wywołuje w nas emocjonalny ból? Zawsze wtedy, gdy nasze nadzieje nie znajdują spełnienia, zaczynamy cierpieć. Aby uniknąć bólu, czujemy się zmuszeni odwrócić od tego, co bolesne. Nasze wewnętrzne obrazy i oczekiwania są kształtowane poprzez określoną wizję, czy też pojęcie piękna. Ból rozpoczyna się wraz z rozpoznaniem, że rzeczywistość różni się od naszego wyobrażenia o danej sytuacji lub osobie. W naszym wewnętrznym obrazie wierzymy, iż znaleĽliśmy to „obiecane“, to „perfekcyjne“, a tym samym dotarliśmy do celu naszych poszukiwań. Gdy okazuje się, że nasze oczekiwanie nie zostało spełnione, wpadamy w panikę: „Teraz muszę szukać dalej“. Tym sposobem jesteśmy stale prowadzeni przez życie w poszukiwaniu samego siebie. Stworzony przez nas obraz sytuacji, czy też drugiej osoby, jest tym elementem, którego brakuje nam samym. Szukamy tej brakującej części w innych, jednakże ostatecznie jej tam nie znajdziemy. Zgodnie z rezonansem nigdzie jej nie odnajdziemy. Oczekiwana przez nas doskonałość nie występuje ani u dziecka, ani na łożu śmierci. Aby ograniczyć ból, odchodzimy. Gdy tylko prawda wyjdzie na jaw, pozbywamy się iluzji i musimy spojrzeć złudzeniu prosto w oczy. Wolnym jest ten, który w określonej sytuacji jest w stanie nadal patrzeć na drugiego tak, jak gdyby jego obraz nie był niczym innym jak samą perfekcją. Coś, co jest w nas, przyciągnęło tę drugą osobę. Nasze pola energetyczne szukały się i odnalazły dla potrzeb procesu uzdrowienia, rozwiązania i rozwoju. Jednakże zanim dobrowolnie zgodzimy się na ból, dużo prościej jest odwrócić się w swoją stronę i szukać dalej. Ponieważ wykluczamy jakiś element naszej rzeczywistości, naszą negatywną część, pogrążamy się w jeszcze głębszym bólu. Tracimy nadzieję, że ta druga osoba jest zdolna do tego, co nasze, wspólne. Rilke bardzo ładnie ujmuje to słowami: „Czym jest twe bolesne doświadczenie? Jeśli napój gorzkim, w wino się zamień.” Nikt nam nie da gwarancji, że świat istnieje dokładnie według naszego wyobrażenia. Każde takie złudzenie rozpada się na tysiąc kawałków. Jednak gdy położymy się na potłuczone odłamki, a przy tym się rozluĽnimy, co wtedy nastąpi? Zasypiamy. Ten, kto pozostaje w napięciu, kaleczy się i zaczyna krwawić. Fragmenty stłuczonego szkła pozostają kawałkami stłuczonego szkła. Całkiem możliwe, że tkwią one jeszcze gdzieś głęboko pod skórą. Możemy mówić o dużym szczęściu jeśli wystające resztki nie odłamią się podczas wstawania. Właśnie tak spędzamy niemal całe nasze życie. Bycie w związku partnerskim wymaga od nas jeszcze więcej. Jeśli para nie jest gotowa wspólnie pójść drogą spoglądania, istnieją małe szanse na to, że jej się uda. Jednak jeśli chociażby jednemu z nich to się uda, to związek ten jest w połowie uratowany. To samo odnosi się do dzieci. Gdy będziemy je wychowywać aż do 20 –stego roku życia twardą ręką, osiągniemy możliwy do przyjęcia rezultat. Jeśli się na nie złościmy, to lepszym rozwiązaniem będzie spojrzeć na siebie, jako rodziców. Co nas kłuje i jest nam solą w oku, pojawia się zawsze wtedy, gdy wybudzamy się z obrazów pełnych oczekiwań. Kiedy jednak budzimy się z naszego rauszu, pijani z tęsknoty, i jesteśmy gotowi przyjąć wszystko takim, jakim jest, co wtedy następuje? Nie ma żadnego rozczarowania, jest tylko miłość. I tak dzieje się przez całe życie, na każdej kolejnej jego płaszczyĽnie. Zawsze to samo, a jednak inaczej. Bywa, że u kresu naszych dni jeszcze nic z tego nie rozumiemy. Często dzieje się tak, że im jesteśmy starsi, tym bardziej stajemy się pobłażliwi i wyrozumiali. Im jesteśmy młodsi, tym mniej pojmujemy. Wręcz mniemamy, że wszystko rozumiemy, lepiej wiemy oraz robimy. Gdyby nam tylko na to wszystko w pełni pozwolono.

Tłumaczenie: Justyna Geier we współpracy z Hellinger Team Polska
KONTAKT W POLSCE KONTAKT W NIEMCZECH LINKI



Hellinger Team Polska Bert Hellinger Napisz do nas...
Email: biuro@hellingerpolska.pl Postfach 2120, D-83462 Berchtesgaden, Germany Galeria zdjęć
Dane firmy Tel.: +49 - (0) 86 52 / 65 64 65 Partnerzy
Reklama Email: info@hellingerschule.com Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone Copyright by Bert Hellinger Polityka cookies